przejdź do gier »
Nowości
Top Media
Top Gracze
Komentarze
Szybka, lekka, niezobowiązująca gierka. Idealna na imprezy. W swoim niezbyt może wysokich lotów gatunku - absolutne mistrzostwo.
Trackmania Nations Forever »Bardzo dobra gra, uwielbiana przez dzieci (i niektóre żony). Jednak hype jaki wokół niej powstał jest zjawiskiem typowo medialnym - oceny gry są najczęściej przesadzone. Szczególnie interesują mnie ochy i achy nad muzyką do Machinarium. Ci, którzy pieją z zachwytu nad jej pięknem i unikalnością, słuchają chyba na co dzień czegoś okropnego - no i raczej nie grali w Neverhooda :-). Podejrzewam, że o całej stronie artystycznej można powiedzieć to samo.
Ogólnie, fakt, że gra tego typu pojawiła się nagle i zrobiła furorę, nie świadczy - moim zdaniem - o wyjątkowości Machinarium, tylko o ubóstwie intelektualnym przeinwestowanego obecnie rynku gier.
Machinarium »Ogólnie, fakt, że gra tego typu pojawiła się nagle i zrobiła furorę, nie świadczy - moim zdaniem - o wyjątkowości Machinarium, tylko o ubóstwie intelektualnym przeinwestowanego obecnie rynku gier.
Świetna gra.Klimat, fabuła i grafika na najwyższym poziomie.Poemat.
Dragon Age: Origins »Tagi
Absurd Action_adventure Action_RPG Adventure Akcja Bijatyka Detektywistyczna Dodatek Edukacyjna Ekonomiczna Esport Familijna fantasy FPP FPS Futbol Hack_and_Slash horror Imprezowa Kosmiczna kvlt Logiczna Lotnicza LOTR MMO
przejdź do muzyki »
Nowości
70
%
%
Top Media
Top Słuchacze
Komentarze
Punkowy czad idealnie sprzężony z bluesowym "feelingiem", energia dająca kopa nawet w najbardziej parszywy z poranków, głos Alison Mosshart zdzierający tynk ze ścian, potężne gitary (Dean Fertita pokazuje, jak mógłby brzmieć Jack White, gdyby grał w QOTSA...). Pozycja obowiązkowa dla każdego fana rocka.
Horehound »Dziwi mnie rozczarowanie wszystkich tą płytą. Przecież ona nie miała być niczym odkrywczym. Miała być dalszą częścią pierwszego krążka. Stąd tytuł "Shock Value II" - to samo, tyle że w innych piosenkach i w wykonaniu innych wokalistów (i to nie zawsze). To płyta wydana po to by się sprzedać, a nie po to, żeby przenieść muzykę rozrywkową w inny, nieodkryty wcześniej wymiar.
Shock Value II »Płyta naprawdę dobra. Tyle, że to nie jest już Alice in Chanis - nie ma się ochoty popełnić samobójstwa już po pierwszej piosence.
Black Gives Way To Blue »Tagi
alternatywna ambient country dub eksperymentalna elektroniczna emo folk hardcore hip hop jazz klasyczna klubowa metal polish pop punk reggae rock sludge soul soundtrack
przejdź do filmów »
Nowości
Top Media
100
%
%
79
%
%
Top Widzowie
91
%
%
Komentarze
dawno nie widziałem tak niskich lotów amerykańskiej komedii, ubaw po pachy, polecam zawsze po dymku :D:D
Miss Marca »Nie przepadam za Woodym Allenem - jest w jego filmach jakaś maniera, której nie akceptuję. Podobało mi się jego Wszystko Gra i to by było na tyle. W każdym razie do momentu powstania komentowanego filmu. I Vicky, i Cristina, i sama Barcelona są piękne. To obraz w którym można dopatrywać sie wielowymiarowości, wielowątkowości i malarskości.
Nie mogę się zgodzić z Sethem - Maria Elena Penelopy jest fenomenalna. Ta postać żyje, a ja Marii Elenie wierzę (bo dla mnie oderwała się ona dzięki świetnej grze aktorskij od samej aktorki stając się prawdziwą postacią). Penelope pokazała kunszt jakiego nie mamy okazji zbyt często podziwiać.
Vicky Cristina Barcelona »Nie mogę się zgodzić z Sethem - Maria Elena Penelopy jest fenomenalna. Ta postać żyje, a ja Marii Elenie wierzę (bo dla mnie oderwała się ona dzięki świetnej grze aktorskij od samej aktorki stając się prawdziwą postacią). Penelope pokazała kunszt jakiego nie mamy okazji zbyt często podziwiać.
Fakt, jest w tym filmie jakiś powiew Almodovara. Dobrze zagrany, nienachalny "odstresowywacz". Pewna reżyseria i scenografia, bez niedoróbek i potknięć. Rólka Penelopy ładna, choć z całą pewnością nie "wielka". Fabuła niezła, choć pozostawia pewien niedosyt. Ogólnie film jest słoneczny i ciepły, mimo wcale nie do końca wesołej historyjki. Można śmiało obejrzeć na DVD w jakiś ponury, zimny dzień dla poprawienia nastroju, aczkolwiek ten film arcydziełem nie jest.
Vicky Cristina Barcelona »